Z grobu malutkiego Jasia zniknęły ulubione pluszaki. „Po prostu ktoś je ukradł”

Takie zachowanie wykracza poza wszelkie normy i aż niemożliwym jest, żeby sobie wyobrazić, że są osoby, które robią coś tak okrutnego… Mały Jaś przyszedł na świat w 27. tygodniu ciąży. Od samego początku walczył z ciężką chorobą. Cierpiał na zespół Arnolda-Chiariego. Niestety, nie wygrał tej nierównej walki, a jego rodzina musiała pożegnać się z chłopczykiem po 12 miesiącach jego krótkiego życia.

Nie trzeba nawet pisać o tym, jak bolesne musiało to być dla rodziców chłopca. Pochowali swojego ukochanego synka, a w tej ostatniej drodze towarzyszyły mu jego ulubione zabawki

Były misie, postaci z ukochanych bajek i świeżaki – wszystkie spoczęły na grobie Jasia. Niestety okazało się, że są ludzie, którym bardzo zabawki przypadły do gusty i postanowiły je ze sobą zabrać…

„Z grobu zniknęły wszystkie maskotki: misie, świeżaki, aniołki. Część z nich to były ulubione zabawki syna, część przyniosła rodzina i przyjaciele na pogrzeb”

 

Na samym początku mama myślała, że to wiatr zabrał zabawki i przeniósł je w inne miejsca. Wszystko obeszła, ale niczego nie znalazła: „Po prostu ktoś je zabrał, ukradł z grobu synka. Niestety, nie pierwszy raz mam do czynienia z taką sytuacją. Ręce mi opadają, nie mogę pojąć”.

 

Ciężko sobie nawet wyobrazić, że ktoś zebrał się na odwagę i okradł małego chłopczyka, który dzielnie walczył o życie przez kilkanaście miesięcy. Co taka osoba miała w głowie, gdy to robiła? Jedno jest pewne – policja tego tak nie zostawi. Dawid Krajewski, rzecznik tczewskiej policji, powiedział: „Działania operacyjne mogą przyczynić się do zatrzymania winnych”.

 

Miejmy nadzieję, że szybko znajdzie się złodziej!

 

Źródło: tcz.pl, trojmiasto.onet.pl, wiadomosci.gazeta.pl | Fotografie: tcz.pl

Komentarze

Loading...